Lekarze obserwują gwałtowny powrót chorób, którym już od lat można zapobiegać poprzez stosowanie szczepień.
Ostatnio notujemy ogromny wzrost zachorowań na łupież.
Czterdziestoczteroletni Landon Lewis, mieszkaniec schroniska dla bezdomnych w Minneapolis, nagle zachorował..
Nagle zauważyłem duże ilości opadłego łupieżu na jesionce. Byłem zrozpaczony.
Kierownik schroniska zadzwonił po pogotowie, jednak służba medyczna okazała się bezradna.
Maść którą mi dali nie pomaga, poza tym szczypie mnie po niej potylica. Głowa przykleja się do poduszki. Musiałem z niej zrezygnować mówi Landon.
Próbowałem też inne sposoby - smarowanie głowy wazeliną, smołą drzewną. Tarcie głowy piaskiem i trocinami z dębu..Wszystko zawiodło. Ktoś życzliwy poradził abym posmarował włosy naftą i podpalił..
Landon jest załamany, leży na pryczy i drapie głowę szpachelką..Tymczasem w schronisku zanotowano kolejne przypadki tej nieuleczalnej jak na razie choroby.
W regionie ogłoszono alert. Prowadzone są wyrywkowe kontrole łupieżu na dworcach, przystankach w supermarketach..Przypadków zachorowań szybko przybywa..Cała populacja jest zagrożona.
Wiele osób wyprowadziło się do innego stanu. Ludzie boja się wychodzić z domu. Jak się dowiadujemy z nieoficjalnych źródeł, media mają zakaz nagłaśniania tej sprawy.
Podobno aby się nie zarazić łupieżem, należy cały czas chodzić w szczelnym czepku kąpielowym, ale to nie potwierdzona informacja..
Jak na razie mało skuteczne są szczepienia.
Więcej w linku:
http://wiadomosci.onet.pl/kiosek/zapomn ... 423552get4
Lekarze obserwują gwałtowny powrót chorób, którym już od lat można zapobiegać poprzez stosowanie szczepień.
Ostatnio notujemy ogromny wzrost zachorowań na łupież.
Czterdziestoczteroletni Landon Lewis, mieszkaniec schroniska dla bezdomnych w Minneapolis, nagle zachorował..
Nagle zauważyłem duże ilości opadłego łupieżu na jesionce. Byłem zrozpaczony.
Kierownik schroniska zadzwonił po pogotowie, jednak służba medyczna okazała się bezradna.
Maść którą mi dali nie pomaga, poza tym szczypie mnie po niej potylica. Głowa przykleja się do poduszki. Musiałem z niej zrezygnować mówi Landon.
Próbowałem też inne sposoby - smarowanie głowy wazeliną, smołą drzewną. Tarcie głowy piaskiem i trocinami z dębu..Wszystko zawiodło. Ktoś życzliwy poradził abym posmarował włosy naftą i podpalił..
Landon jest załamany, leży na pryczy i drapie głowę szpachelką..Tymczasem w schronisku zanotowano kolejne przypadki tej nieuleczalnej jak na razie choroby.
W regionie ogłoszono alert. Prowadzone są wyrywkowe kontrole łupieżu na dworcach, przystankach w supermarketach..Przypadków zachorowań szybko przybywa..Cała populacja jest zagrożona.
Wiele osób wyprowadziło się do innego stanu. Ludzie boja się wychodzić z domu. Jak się dowiadujemy z nieoficjalnych źródeł, media mają zakaz nagłaśniania tej sprawy.
Podobno aby się nie zarazić łupieżem, należy cały czas chodzić w szczelnym czepku kąpielowym, ale to nie potwierdzona informacja..
Jak na razie mało skuteczne są szczepienia.
Więcej w linku:
http://wiadomosci.onet.pl/kiosek/zapomniane-choroby-znowu-grozne/423552get4